GW atakuje Superaka, bo ten ośmielił się skrytykować sppn!

Dziennikarze redakcji z Czerskiej uważają się za władców ludzkości i jedynych oświeconych na tej planecie. To oni przecież jako jedyni są wyedukowani, wyrafinowani i społecznie wrażliwi. Dlatego też od jakiegoś czasu przypominają poradnik seksuologiczny  a Pan Michał Wojtczuk, autor GW i  paszkwila, zaatakował drugiego dziennikarza, pokazując mu do czego ma prawo, a do czego nie! Jaki łaskawy Pan! Otóż nie, nie ma na to naszej zgody!

 

Stołeczna udaje głupa?

Wyborcza atakuje redakcję Super Expressu i autora tekstu, gdyż ten ośmielił się przedstawić inny punkt widzenia. GW deprecjonuje przy okazji warszawiaków, którzy są przeciwni płatnym strefom.

Zatrzymać ten parkingowy obłęd”, „parkingowy haracz” – takimi sformułowaniami naszpikowany jest wczorajszy tekst Mateusza Nadworskiego w „SuperExpressie”. Autor wzywa wojewodę Konstantego Radziwiłła do zablokowania rozszerzenia strefy płatnego parkowania w Warszawie o Żoliborz i Ochotę, co kilka dni temu postanowili warszawscy radni. Bezkrytycznie przytacza żale pracownika pizzerii z Potockiej, który narzeka, że po ustawieniu parkomatów nie będzie już go stać na dojeżdżanie do pracy autem.”

 

 

Pan redaktor Wojtczuk, jak i i pan redaktor Ossowski znani są z niezbyt lotnych uwag, ale co gorsza z promowania patologii, jakim jest aktyw, i przymykaniem oczu na nieprawidłowości w ZDM, promując za pomocą kłamstw (GW kłamie nawet wtedy kiedy śpi) lewacki łowełkowy terror, tworząc przy tym aurę wyjątkowości.

Szkoda, że autor choć jednym akapitem nie próbował tłumaczyć, po co rozszerzana jest strefa parkowania. Miasto nie jest z gumy, nie można bez końca dodawać do niego samochodów i liczyć, że wszystkie będą parkować za darmo. – pisze dalej Wojtczuk.

Zdanie powinno brzmieć; „Miasto nie jest z gumy, nie można też bez końca dodawać do niego ścieżek rowerowych i liczyć że wszyscy będą pedałować za darmo”.

Przecież po ostatnich rozszerzeniach strefy parkingowej protesty były znikome. Mieszkańcy Woli wręcz dopominali się o objęcie ich strefą, bo mieli dość parkingowej wolnej amerykanki. A mieszkańcy Starego Mokotowa wręcz nie mogą się ich doczekać – to kolejne kłamstwo Wojtczuka, bo NIEPRAWDĄ jest że mieszkańcy dopominali się (proszę nam pokazać wyniki konsultacji i jak one były przeprowadzana) o te strefy, tak samo jak KŁAMSTWEM jest że mieszkańcy Starego Mokotowa nie mogą się doczekać!

Po pierwsze nie żadni mieszkańcy, tylko trolle piszące z różnych kont, które posłusznie wykonują swoją robotę, często gęsto na podobnym poziomie jakim jest GW, która uważa się za kreatora mód, stylu życia i ludzkich potrzeb. Nigdy ani nie była pismem dla inteligencji, ani nie jest nią dzisiaj. Po drugie GW ostatnio przypomina gazetę opanowaną przez obsesjonistów różnej maści, a zamiast pisać o patologii, to ją ochrania i obraża innych.

Zajmijcie się ZDM i przekraczaniem granic przez aktyw, którym sami się staliście, a poza tym Warszawa to nie Wasz bolszewicki  folwark, czy to jest jasne??

Tu cały tekst GW : https://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,54420,26998545,czyzby-zabraklo-plotek

Portal Warszawski

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *