Czy nowy system korzystania z biletów elektronicznych w Warszawie wymaga poprawy?

Wprowadzony ostatnio elektroniczny system do korzystania z biletów komunikacyjnych jest absolutnie chybiony, tym bardziej że było naprawdę dobrze. Postanowił interweniować radny z KO Marek Szolc. Trzeba przyznać, że nawet język obsesjonisty nie razi tak bardzo, jak pomysł poprawy sprzedaży biletów.

Nieuczciwe zachowanie?

Interweniuję w sprawie ostatnich zmian w systemie korzystania z biletów elektronicznych w Warszawie Rozumiem intencje i chęć skuteczniejszej walki z gapowiczami, ale rozwiązanie, które wprowadzono, trzeba lepiej dostosować do potrzeb wszystkich pasażerów i pasażerek!

Od kwietnia kupowane przez aplikacje elektroniczne bilety trzeba w pojeździe komunikacji „skasować” za pomocą kodu QR. Wprowadzenie tego rozwiązania było potrzebne, ponieważ wiele osób jeździło zbiorkomem bez biletu i kupowało go na ostatnią chwilę tylko w przypadku kontroli. To oczywiście nieuczciwe zachowanie – ale czy, kolokwialnie mówiąc, nie wylaliśmy dziecka z kąpielą?

 
 
 

Obecnie kupiony elektronicznie bilet trzeba w ciągu 20 sekund skasować – inaczej ulega zablokowaniu. Ten czas wydaje się absolutnie niewystarczający i będzie tym bardziej, gdy wraz z wygasaniem pandemii komunikacja publiczna zapełni się pasażerami i trzeba będzie przepychać się przez tłum, by skasować bilet. Kodów QR jest też w pojazdach za mało (w wielu do niedawna nie było ich wcale) i są umieszczone tak, że dla osób niższych nie są łatwo dostępne.

Intencje były słuszne – wykonanie zawiodło, i uderzyło rykoszetem najbardziej w uczciwych, płacących za przejazd pasażerów. Mam nadzieję, że miasto szybko przychyli się do wielu głosów proszących o zmianę systemu i sprawi, że będzie przyjaźniejszy dla użytkowników i użytkowniczek zbiorkomu. Tylko tak możemy sprawić, by ludzie wrócili do przeżywającego kryzys transportu publicznego.

za; Marek Szolc

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *