Czy Dolince Służewieckiej grozi katastrofa ekologiczna??

Od paru dni dostajemy sygnały, że coś bardzo niedobrego dzieje się na terenach zielonej Dolinki Służewieckiej, która padła ofiarą niechcianych zmian siłowo forsowanych przez miasto. Sprawa jest niepokojąca, bo mieszkańcy alarmują, że co jakiś czas do wód przepływających przez Dolinkę wyrzucane są chemikalia. Widok obklejonych dziwnymi substancjami chemicznymi ptaków jest widocznym znakiem, że natychmiast należy zająć się problemem.

Alarm

Takie wpis można znaleźć na profilu przyjaciół Dolinki.

    Kochani Przyjaciele Dolinki, napisałam do wszystkich możliwych władz w sprawie stawu przy zajezdni tramwajowej w Warszawie przy ul Puławska/Rzymowskiego. Widok wody i ptaków, łabędzia próbującego wyczyścić pióra z oleju, ropy, ścieków, które w stawie się znalazły, nie daje mi spokoju i nie pozwala, by sytuacja została zapomniana, zamieciona pod dywan. Najwyższy czas, by z tym skończyć! By znalazł się winowajca i nie był bezkarny, ciągle, przez lata.

Proszę Was, nie bądźcie obojętni, nie piszcie tylko na grupie, ale zgłaszajcie, gdzie się tylko da. Im nas więcej, im więcej zgłoszeń, tym większe prawdopodobieństwo, że w końcu sprawa zostanie załatwiona i nie będzie bagatelizowana, i nie będziemy dostawać lakonicznych informacji, że policja nie może znaleźć winnego! W dobie cywilizacji, monitoringu, technologii, policja i organa są bezradne by znaleźć sprawcę? Świat do góry nogami staje! Nie pozwólmy by zniszczyli naszą oazę przyrody i pozabijali nasze zwierzęta!SOS dla Zielonej Dolinki! SOS dla stawu, łabędzi i ptaków na stawie!

 

 

Ten proceder trwa od lat

Okazuje się, że sytuacja powtarza się od lat. Sprawa jest zgłaszana przez mieszkańców Dolinki,  ale nic z tym nie jest zrobione. Bezradna policja nie może namierzyć kto zanieczyszcza staw i wody. Potok śmierdzi i zmienia kolory, a sprawy są umarzane.

„Drodzy przyjaciele Dolinki, wiem, że Wam również przeszkadza smrodek ulatniający się z naszego potoczku służewieckiego. Mieszkańcy mojego osiedla interweniowali w tej sprawie (bardzo skutecznie) kilka lat temu. Przez kilka sezonów był spokój, a w tym roku znowu mamy fetor i zanieczyszczoną wodę. W niedalekim czasie ma do nas przyjechać TV żeby ponowie nagłośnić sprawę. Będziemy bardzo wdzięczni jeśli wesprzecie nas w tej akcji i znowu będzie pięknie i pachnąco. Poinformuję Państwa o terminie spotkania. Mieszkamy zaraz koło wyścigów konnych i tu odbędzie się spotkanie z mediami. Im więcej nas będzie tym większa szansa na sukces.” – pisze Pani Ola Biała na swoim profilu.

A my pytamy, gdzie jest cały warszawski aktyw???

Portal Warszawski

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *