Uzurpatorzy miejscy biorą się za Pl. Wilsona!

Miasto Jest Nasze chce, aby Plac Wilsona przestał „pełnić funkcję węzła drogowego i tranzytowego, którym jest dzisiaj”, tylko zaczął być miejscem gdzie „chce się zatrzymać i spędzić czas”. Krótko mówiąc, kolejny wspaniały projekt oparty na założeniu, że wszyscy chcą się relaksować w miejscu otoczonym (wg projektu z 3 stron) wielopasmowymi arteriami i dlatego potrzebują miejsca na środku ulicy żeby się relaksować wdychając spaliny, za to sprawny dojazd do pracy jest nikomu do niczego niepotrzebny.

Gazeta Wyborcza uważa, że MJN przygotowało profesjonalny projekt, czyżby??

Oczywiście MJN pamięta o najważniejszych 3% użytkowników ruchu na świecie – rowerzystach – którzy dzięki temu będą mieć lepszy dojazd. 79% które jeździ samochodami i autobusami (dane za: Deloitte City Mobility Index) będzie mieć gorszy, ale kto by się tym przejmował, na pewno nie aktywiści określani ironicznie przez warszawiaków jako #miastojanusze.

 

 

    Warto zwrócić też uwagę na wzorowe propagandowe opakowanie pomysłu – stan obecny zilustrowany smętnymi czarno białymi zdjęciami zrobionymi w sezonie jesienno-zimowym, zaś propozycje pięknie ubarwione dużymi drzewami, których nie posadzi się ot tak. Warto też zwrócić uwagę na betonowe kloce mające robić za ławki na dalszym planie. Jak ktoś lubi złapać wilka – idealne. Dodatkowo oczywiście nie mają oparć bo aktywiści w wieku 15-25 lat nie potrzebują a potrzeby osób starszych co do zasady nie są jakoś szczególnie przez nich uwzględniane.

Opinie na temat projektu MJN można podrzucić autorom pod postem https://www.facebook.com/MJN.Zoliborz/posts/2807458832839914/

za; Fundacja Starzyńskiego

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *