I po Strajku Kobiet??

Rut Kurkiewicz-Grocholska, miłośniczka zwierząt, feministka, matka dwóch córek, i bardzo zaangażowana w Strajk Kobiet, ogłasza jego koniec. Kurkiewicz-Grocholska jest zawiedziona, że za dużo ograniczeń, za mało przekleństw…jednym słowem zbyt elegancko.

Koniec buntu kobiet. Jak spuściłyśmy rewolucję w kiblu i wyszorowałyśmy domestosem – tak brzmi tytuł felietonu

     Dziś przeczytałam apel jednej z uczestniczek Strajku Kobiet, aby na demonstracjach nie palić papierosów. Bo to przeszkadza. Długi, uprzejmy post skierowany do osób palących o tym, jak to niefajnie dmuchać komuś dymem w nosek, kiedy ta/ten/to walczy o swoje fundamentalne prawa.

Podpowiadamy Pani Rut, że dmuchanie dymem papierosowym komuś w twarz, jest szczytem chamstwa.

     Strajk Kobiet to nowe opakowanie starego już, mało świeżego produktu, któremu na imię stare komunistyczny służby specjalne, którego twarzą są Dukaczewski, Kwaśniewski, Mazguła, Czarzasty. Ojcem duchowym jest oczywiście Donald Tusk. Kompletny deficyt intelektualny nie uniesie najbardziej zdeterminowanych ludzi. Musi być PROGRAM i STRATEGIA. Poza tym ten rok do organizowania obalenia rządu jest po prostu złym czasem.

Posłuchajmy dalej

     Oraz żeby nie pić alkoholu, bo to też nie przystoi. Wulgarne słowa używane na protestach również nie odpowiadają większości protestujących kobiet, nie mówiąc już o wandalizmie, czytaj: rysowaniu błyskawic na chodnikach i murach. Walka walką, ale bez przesady. Hej, odłóż tę kredę, bo to jest własność prywatna/państwowa, nie twoja. Nie popieramy przecież wandalizmu, nawet w imię rewolucji i walki o prawa człowieka. Co to, to nie – to pokazuje miałkość i bylejakość owego rzekomo wielkiego ruchu, który miał wysadzić PiS. Stare służby komunistyczne słyną z uwielbienia do alkoholu, i mocniejszych rozrywek. Strajk kobiet to kolejny nieudany projekt obalenia suwerenności Polski. Tu wódeczka, tam je…c PiS, ktoś ma wy…ac i ch…j.

     Strajk się rozjeżdża, traci siłę i argumenty, sam się wewnętrznie zaorał autocenzurą uczestniczek. Pomogły mu czynniki zewnętrzne, czyli zimno i policja. Represje policyjne są na tyle duże, żeby zastraszyć większość pensjonarek, a jednak na tyle małe, że nie zmobilizują tysięcy przeciwko policyjnej przemocy. Well played, Mr. Kaczyński, well played. Jesieniary po demku usiądą z kubkiem gorącej czekolady zobaczyć swoje zdjęcia na Insta z wieczornych spacerów ku wolności. Dobrze wyszłam? Dobrze. Dużo znajomych było? Dużo.

Well done well done jeśli już

     Media donoszą, że premier Morawiecki w Wigilię zamierza opublikować orzeczenie Trybunału, które dwa miesiące temu tak nas zirytowało. Czy znowu wyjdziemy na ulice, w cieplutkich skarpetkach i nowych szalikach, które znalazłyśmy pod choinką? Czy może lepiej zostańmy w domu, do czasu kiedy obudzi się w nas prawdziwa wściekłość, a wtedy może ktoś nas zacznie traktować poważnie? Bo nie wiem, czy chcę się dalej kompromitować.

Odpowiadamy. Tak prosimy dalej się kompromitować, Ku Chwale Ojczyzny!

Cały felieton można przeczytać tu: https://strajk.eu/koniec-buntu-kobiet

Portal Warszawski

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *