Odpowiadamy naszym interlokutorom

Przedwczoraj Portal Warszawski, jako pierwszy zareagował na nielegalną z punktu widzenia prawa, ingerencję w postaci błyskawicy, w dziele artystycznym Siatkarka, która znajduje się przy ul. Koszykowej i Marszałkowskiej. Pewien duży tytuł wywołał nas do tablicy, zatem odpowiadamy i jej, i naszym interlokutorom.

buk, hummus  włoszczyzna

    Każdy ma prawo protestować, wyrażać głośno swoje poglądy i o nie walczyć. Ale NIKT nie ma prawa, w imię urojonych własnych fobii czy fetyszy,  łamać lex lege. A temu przyklaskuje całe środowisko gazety, która napisała o naszym rzekomym oburzeniu, i zgłoszeniu do konserwatorów sprawy. Narracja zbudowana jest tak, jakoby z igieł robimy widły, i donosimy. Naiwniak niech sobie tak myśli, ale tu chodzi o pryncypia. Poza tym będziemy robić to za każdym razem, bo nie zgadzamy się aby ktokolwiek zawłaszczał sobie bezprawnie publiczną przestrzeń, i śmiał się wszystkim w twarz. Masz zgodę odpowiedniego urzędu na powieszenie błyskawicy, krzyża, reklamy na ścianie frontowej bloku, feel free.

To gazetę  i całe jej środowisko powinno oburzać, że dawno już straciła kręgosłup i poczucie moralności, któremu ze wstydem zapewne przyglądają się wspaniali publicyści tworzący pierwsze oblicze tej gazety, którą 30 lat temu czytało się z wypiekami na twarzy. Ciekawe czy Tadeusz Mazowiecki,  Helena Łuczywo, Ernest Skalski, Józefa Henellowa, czy wspaniały Jan Turnau, który prowadził wybitną katolicką publicystykę w sobotnim wydaniu gazety (dobrze słyszycie, katolicką i chrześcijańską), zgodziliby się z działaniami tytułu, i tak jawne antagonizowanie społeczeństwa oparte na najniższych pobudkach, i powiedzmy sobie tolerujące podziały i relatywizujące Prawdę. Czy hasła wypowiedziane przez jedną z posłanek pod pomnikiem Armii Krajowej buk, humus i włoszczyzna stały się intelektualnym zapleczem tego kiedyś naprawdę dobrego tytułu? Czy przypadkiem nie jesteśmy świadkami zjawiska gdzie wypuszczone, rozwydrzone przedszkolaki dostały zabaweczki do rąk, te zabaweczki stają się zwykłym zapłonem?

Warto być przyzwoitym

To że milczy całe środowisko varsavianistów (pracujących też w tym tytule), przewodników, instytucji miejskich, kiedy niszczone są fasady warszawskich zabytków to znaczy, że jesteśmy świadkami głębokiego upadku moralnego zawodów, które z zasady mają obowiązek stać na straży praworządności, o którą tak ochoczo walczą. Ba, to samo środowisko walczy z łamaniem prawa przez opresyjny rząd, a robi dokładnie to samo, a to znaczy, że straciło moralne prawo do krytykowania i oceniania rzeczywistości. To się nazywa stracić wiarygodność.

To Was wszystkich powinno oburzać, że poddaliście się opinii publicznej, i zdradziliście ideały własnych autorytetów, które umiały rozmawiać, łączyć i nie dzielić. To was powinno oburzać to, że kiedyś ta wspaniała gazeta, która formowała nasze pokolenie, czyli dzisiejszych 40 i 50 latków (niestety później czytanie tego tytułu stało się niemożliwe), dziś stała się quasi poradnikiem seksualnym dla nastolatków. Chyba nie ma dnia aby na łamach gazety nie znalazły się publikacje dotyczące menstruacji, wytrysków, wtrysków, i…czego tam chcecie. I to Wy, już na koniec,  powinniście się oburzać na swoje własne środowisko, które kiedyś dało wspaniałych lewicowych intelektualistów, dziś zdradziło poczucie przyzwoitości, o którą zabiegał i walczył Wasz autorytet Władysław Bartoszewski wygłaszając, że warto być przyzwoitym.

Portal Warszawski

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.