Przekręt stulecia! – grzmi mieszkaniec Warszawy

    Dwa dni temu Portal Warszawski poinformował mieszkańców Warszawy o sposobie naliczania rachunków za wodę. Publikujemy wpis mieszkańca Warszawy, który krok po kroku tłumaczy dlaczego warszawiacy mają prawo czuć się oszukani.

Szanowni Państwo, to skandal!
Przekręt stulecia!
Samorząd m.st. Warszawy szykuje nam – jak wiecie – „drobną” zmianę opłat za wywóz śmieci powiązaną z zużyciem wody przez nas odbiorców. Temat kontrowersyjny, ale Pan Prezydent m. st. Warszawy opracował „genialny” plan, aby był on „sprawiedliwy” dla wszystkich. Podstawą więc opłaty za wywóz śmieci jest ilość zużytej wody, ale nie liczonej na pojedyncze gospodarstwo (w budynkach wielorodzinnych), ale odczytywanej z głównego wodomierza budynku. Następnie te metry sześcienne są przeliczane na 1 m kwadratowy powierzchni lokalu, a dalej mnożone przez powierzchnię mieszkania konsumenta, co daje wysokość miesięcznej opłaty (za te śmieci).

Faktycznie iście sprawiedliwa koncepcja, ale pozbawiona motywacji, gdyż jedni będą wodę oszczędzać, inni będą ją „pompować”, a i tak wszyscy zapłacą podobnie. Pewnie mało kto z nas dokładnie znał ten mechanizm, ale po to się tak tworzy (ów system opłaty), żeby w tym przypadku chyba nas zdemotywować, bo co za sens jest oszczędzać, jak sąsiad to zużyje (moją oszczędność wody) a w konsekwencji „obaj” zapłacimy „po równo”. Pytam zatem samorządowców, komu ma ten system opłat służyć, gdyż dotknie on najbardziej całych rodzin – single, czy singielki zamieszkali w kawalerkach, czy garsonierach – dla nich to „rybka”, bo to są szczury korporacyjne, dla których stówa w tą lub w tamtą stronę, w ich budżecie (domowym) nie wiele zmieni. Kogo więc Pan Rafał Trzaskowski reprezentuje – interesy korpoludków i warszawskiego establishmentu, czy jest Prezydentem wszystkich warszawiaków. Pomysł Prawa i Sprawiedliwości został odrzucony, wiadomo dlaczego – bo to PiS., a zatem wygląda na to, że Pan Prezydent „pracuje” na kolejny przydomek – Prezydenta podwyżki, bo Prezydenta awarii, to już mu pewnie „za mało”. Jeszcze chwilę, a puści on nas „z torbami” i myślę, że czas najwyższy, aby złożyć wniosek o przeprowadzenie referendum, w sprawie jego odwołania, no chyba, że chcecie pozostać cierpiętnikami, ale ja i wielu mnie podobnych – po prostu – chcemy tylko normalnie żyć.

za; Dariusz Ligęza

zdj. PW

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *