„Aktywiści” nie godzą się na blokadę ścieżek rowerowych…

    Jak wiemy „aktywiści” to grupa społeczna, która zna się na wszystkim. Jesteśmy przekonani,  że za tą dywersją stoi Patryk Słowicki, który mówi, myśli i wygląda jak jego kolega po „fachu” Robert Buciak. Też dostał już fuchę w dzielnicowym ratuszu! I też oczywiście zna się na wszystkim! „Aktywiści, których cechą dominującą jest nieposłuszeństwo, lepiej wiedzą od Ministra Zdrowia co wolno, a czego nie, szczególnie w czasie pademii…i stosują obrzydliwą socjotechnikę…zawsze powołują się na poszkodowanych ludzi…a mają wyłącznie własne wygody na uwadze. Nie dajmy im się zwieść.

Czy Polska Policja odblokuje ścieżki rowerowe na Polu Mokotowskim?

    Po ogłoszeniu stanu epidemii zamknięte zostały miejskie tereny zieleni: parki, skwery, bulwary itd. Chodziło o ograniczenie kontaktów społecznych i tym samym rozprzestrzeniania się koronawirusa (#zostańwdomu). Przy okazji wylano jednak dziecko z kąpielą, blokując wiele tras ważnych dla komunikacji rowerowej, m.in. szlak nadwiślański, a na Ochocie – ścieżki na Polu Mokotowskim.

Tymczasem służą one nie tylko rekreacji, lecz przede wszystkim umożliwiają codzienne podróże tym, którzy muszą się poruszać także podczas „narodowej kwarantanny”. Ścieżki przecinające Pole Mokotowskie łączą Ochotę, Wolę i dalsze dzielnice ze Śródmieściem (trasa wschód-zachód między ul. Banacha i Batorego). Umożliwiają też dojazd na Mokotów, szczególnie na Mordor Na Domaniewskiej (trasa północ-południe od kładki nad Wawelską przez ul. Ondraszka do Wołoskiej).

Zamknięcie terenów zieleni przecięło niestety szlaki rowerzystom, znacznie utrudniając docieranie do celów koniecznych podróży. Uważamy, że to błąd, bo przecież rower jest obecnie jednym z najbezpieczniejszych środków transportu. Cyklistom podczas jazdy praktycznie nie grozi zarażenie, inaczej niż np. pasażerom komunikacji zbiorowej, narażającym się wskutek znacznie bliższych kontaktów z innymi ludźmi. Dlatego powinno się teraz raczej ułatwiać niż utrudniać poruszanie rowerzystom. (Wszystkim grozi, cyklistom nie!!!)

    Rowerowy Poznań informuje, że w stolicy Wielkopolski władze miasta i policja doszły do konsensusu, dzięki czemu rowerzyści mogą przemieszczać się trasami na bulwarach nad Wartą oraz ścieżkami, które przecinają parki, skwery i inne zamknięte obecnie tereny zieleni. Nasz radny Aleksander Kopiński  wystąpił o takie kompromisowe rozwiązanie odnośnie do dróg dla rowerów na Polu Mokotowskim.

    Apelujemy, by Komenda Stołeczna Policji nie karała rowerzystów mandatami za przejazd przez park (oczywiście bez zbędnego zatrzymywania się). Obecnie są oni zmuszeni omijać rozległy teren po nieprzyjaznych dla siebie jezdniach, pozbawionych wydzielonej infrastruktury. Może być to niebezpieczne, jako że wobec spadku ruchu na stołecznych ulicach wielu kierowców jeździ teraz znacznie szybciej niż zezwalają przepisy. Przejazd przez Pole Mokotowskie pozwoliłby uniknąć niepotrzebnych zagrożeń kolizjami i wypadkami.

    Oczywiście interpelacji „aktywistów” nie publikujemy bo kompletnie nie zgadzamy się z ich myśleniem! My też jesteśmy ograniczeni, też nie możemy aktywnie żyć jak tego byśmy pragnęli, ale nie dorabiamy ideologii, TYLKO STOSUJEMY SIĘ DO CZASOWYCH, OBOWIĄZUJĄCYCH ZASAD!

Ci rzekomo pokrzywdzeni rowerzyści („wykształceni z dużych miast”)  to oczywiście elektorat czerwonych aktywistów, zatem dbają wyłącznie o swoje głosy, i swoje poparcie! Nie łudźmy się, że im chodzi o dobro społeczne. Nie, ci nad wyraz czynni komuniści walczą w tej chwili o przetrwanie!

zdj. Ochocianie Sąsiedzi

PW

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *