Kolejna skandaliczna „termomodernizacja” zabytkowej kamienicy na ul. Narbutta ❗❗

    Jestem emocjonalnie związany z ulicą Narbutta. Po pierwsze przy niej mieszkam, po drugie jestem autorem spacerów po tej ulicy, która zaczyna się na Puławskiej, kończy przy Wołoskiej. Pisałem też o tym, że kilka budynków zostało już zmasakrowanych ludzką ignorancją!

Wczoraj sieć obiegły zdjęcia Tadeusz Michalski, twórcy Warszawskich blizn, na których widać jak na naszych oczach dokonuje się dewastacji kamienicy zbudowanej dla Karola Sachsa przez Lucjana Korngolda, jednego z podstawowych przedstawicieli warszawskiej awangardy lat trzydziestych. Mowa o Narbutta 26!

    „Rozumiem, że moje emocje związane ze śladami działań wojennych na murach warszawskich domów to osobista szajba. Uważam, że część tych śladów należy zachować jako świadectwo historii i element tożsamości miasta, jednocześnie rozumiem, że miasto musi żyć i budynki trzeba remontować. Można to jednak zrobić kulturalnie, albo ordynarnie w sposób świadczący o ignorancji architektonicznej, historycznej i bez poszanowania procedur. Po prostu bez kultury. Trwa właśnie remont elewacji oficyny kamienicy Sachsa na Narbutta 26. Budynek został ukończony 1937 roku, według projektu Lucjana Korngolda, jednego z podstawowych przedstawicieli warszawskiej awangardy lat trzydziestych. Więcej o kamienicy pisałem dokładnie rok temu.
https://www.facebook.com/WarszawskieBlizny/posts/628481887607808?

    Fasadę ordynarnie ocieplono wełną, tworząc przy tym absurdalne, nieistniejące wcześniej detale architektoniczne jak boniowania, ramki wokół okien, jakieś płyciny podokienne. Do tego „piękne” klinkierowe kominy. Ktoś się zabawił w ulepszenie Korngolda, najwyraźniej nawiązując do sąsiedniej, powojennej kamienicy socrealistycznej….. Znamienne jest, że na tablicy informacyjnej, miejsce na projektanta zostało puste. Na mały plus zasługuje fakt, że pozostawiono fragment elewacji pokryty gęsto „bliznami”.

    Budynek jest ujęty w Gminnej Ewidencji Zabytków. Termomodernizację budynków o wysokości od 12 o 25 m. należy zgłosić, urząd powinien w przypadku budynku ujętych w GES, uzgodnić projekt z SKZ. To zresztą nie jest termomodernizacja, tylko szkodliwa zmiana wyglądu zabytkowej elewacji. Dlaczego doszło do tego „remontu”? Nie wiem… Szczególnie, że przeprowadzony kilka lat wcześniej remont kamienicy frontowej wykonano kulturalnie z zachowaniem detalu tynków szlachetnych w partii cokołowej. Po pierwsze jak zwykle zawiniła ignorancja wspólnoty, osób odpowiedzialnych za remont i za pewne urzędników. Szkoda”

    Sprawę też skomentował Grzegorz Mika, znawca warszawskiego modernizmu, autor strony Warszawski Modernizm 1905 – 1939;

     Niestety, mimo istnienia Podręczników Dobrych Praktyk, obowiązywania MPZP „Starego Mokotowa”, wpisu do Gminnej Ewidencji Zabytków, sytuacja się powtarza.
Nadal zbyt często luksusowe, dobrze zachowane i solidnie budowane domy z lat 30. są „termomodernizowane” w najgorszy możliwy sposób- poprzez oklejenie wszystkiego styropianem, zasłaniającym oryginalne wyprawy mineralne, detale, podziały elewacji.

 

Stan z 2019 roku:

 Tadeusz Michalski (Warszawskie Blizny), Grzegorz Mika (Warszawski Modernizm 1905 – 19139), Daniel Echaust (Portal Warszawski),

zdj. Tadeusz Michalski

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *