Tak trzy lata temu Teatr Powszechny żartował z Rzezi Wołyńskiej

Dziś mija rocznica Krwawej niedzieli, kiedy to 11 lipca UPA zaatakowała ponad sto miejscowości, ofiarą napadów padło prawdopodobnie kilkanaście tysięcy osób. Wykorzystując skupienie ludności polskiej na niedzielnych mszach (11 lipca), licznych mordów dokonano bezpośrednio w świątyniach, zdarzały się także przypadki, gdy mordowano księży odprawiających nabożeństwa.

Zrobią im rzeź wołyńską

A my przypomnijmy nasz artykuł sprzed 3 lat. Absolutnie trzeba mieć świadomość jaki stosunek do naszej historii ma stołeczny ratusz, i jak wydaje nasze pieniądze.

O Teatrze Powszechnym pisaliśmy na łamach Portalu Warszawskiego nie raz, i niestety trzeba przyznać, że jeśli ktoś minimalnie zna historię tej jednostki, i wizję założyciela tego teatru, to dobrze wie, że nie ma to nic wspólnego z dziełem Hubnera.

Znany z promowania badziewia

Po pierwsze teatr obecnie zatrudnia kompletnie prowincjonalnego reżysera i obsadę, która poza prowokowaniem nie wnosi żadnych artystycznych wartości! Co gorsza, ratusz na ten „teatr” pieniędzy nie żałuje!

    Teatr Powszechny w Warszawie wystawił „sztukę” pt. „Diabły”, gdzie m.in. półnaga aktorka z Ukrainy za pomocą 2 włączonych wibratorów szydziła z ludobójstwa na Wołyniu krzycząc do mężczyzn, że zrobi im rzeź wołyńską. Ta sama aktorka później całuje się z inną półnagą aktorką z wymalowaną Polską Walczącą na nagich piersiach.

W innych scenach aktorki mieszając łacinę medyczną i kościelną parodiowały egzorcyzmy chcąc ośmieszyć Kościół, a scenografia miała przedstawiać wielką waginę. Sztuką zachwycona jest ,,Gazeta Wyborcza”, wg której „sztuka” ośmieszyła „lęki i obsesje polskich mężczyzn”

Dokąd zmierza polska kultura?

Dlaczego publiczne środki przeznaczane są na tak obrzydliwe spektakle?

Dlaczego społeczeństwo polskie musi utrzymywać pseudo-aktorów, zdemoralizowaną grupę ludzi uważających sami siebie za elitę?

https://www.facebook.com/MWLublin/posts/2696176620449064

Komentarz

Lepiej nie będzie. Szefem warszawskiej kultury od 2018 roku jest zwykła bileterka, z Teatru Studio, córka komendanta z komisariatu z ul. Jezuickiej, gdzie zakatowano biednego Przemyka. Wiadomo już też, że  MKiDN zrezygnowało z udziałów w Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie, co wręcz spotęguje promocję lewactwa i antypolskiej kultury.

Zresztą to ona napisała cztery lata temu program Trzaskowskiemu, ten uczynił ją szefową stołecznej kultury, jak informowała wówczas Wyborcza. Zatem promocja lewactwa, anarchistów, ruchów proaborcyjnych, jednym słowem utrzymywanie sowieckiej „moralności” zostało przekazane osobie która na tej robocie się zna.

Przypomnijmy, że ojciec Machnowskiej – Góry tuszował mord na Przemyku, a kolejnym współpracownikiem Trzaskowskiego jest Gontarczykowa, która miała zabić księdza Blachnickiego. Nie łudźmy się. Dopóki z Ratusza nie pogonimy postsowieckich antypolskich szkodników, nie liczmy na żadne zmiany. Niestety, proces oczyszczania miasta może trwać bardzo długo, tym bardziej że młode pokolenie już dostatecznie zostało przez nich zdeformowane.

A za chwilę, 1 sierpnia taka Machnowska Góra w Muzeum Powstania Warszawskiego będzie hańbić rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego!

Nie chore miasto?

Portal Warszawski

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.