Warto być życzliwym?

    Historia jakich tysiące, ale warta uwagi! Post znaleziony w sieci!

    Przyznam, że nie lubię uzewnętrzniać się z negatywnymi rzeczami, ale dziś po prostu wszystko mi już opadło. Jestem wściekła , zła i żaluję że chciałam zachować się porządnie.

Dziś spieszyłam się, parkując i zarysowałam komuś zderzak. Kierowcy nie było w aucie. Byłam wkurzona ( również na siebie), ale chciałam zachować się uczciwie, więc zostawiłam karteczkę z prośbą o telefon i przeprosinami. Okazało się, że Pani mieszka blisko, również na Ursynowie.

Co usłyszałam gdy przyszłam spisać oświadczenie ?
– że nie umiem jeździć
– że gorzej jak dziecko jechalam
– że gdyby auto było moje ( !? Jest moje) to bym szanowała
– że Jezu zrobiłam taki problem
– że z mojego towarzystwa ubezpieczeniowowego nic ta pani nie wypłaci
– że nienawidzi Warszawy
– żebym patrzyła co uszkodziłam !!! Dwa elementy do malowania !!!!

No tak, bo przecież zrobiłam to celowo. Po co to pisze ? Po pierwsze dlatego, że jeśli ktoś z Was będzie w takiej sytuacji, to do cholery docencie , że druga osoba przychodzi się pokajać. Na prawdę nie musiała. Po drugie – zarysowany samochód nie jest powodem żeby zrobić komuś taka jazdę. Nie jest to przyjemne dla obu stron, ale na prawdę można zachować się normalnie.

Ja więcej się nie przyznam.

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *