75 lat temu upadło Powstanie Warszawskie

     Powstanie planowane początkowo na kilka dni zakończyło się 2 października 1944 r. Poległo w nim ok. 18 tys. powstańców, 25 tys. zostało rannych. Poległo lub zaginęło również około 2,3 tys. żołnierzy 1 Armii Wojska Polskiego gen. Zygmunta Berlinga, którzy usiłowali pomóc walczącej stolicy. Straty wśród ludności cywilnej były ogromne i wynosiły ok. 180 tys. zabitych.

Po kapitulacji pozostałych mieszkańców Warszawy, ok. 500 tys., wypędzono z miasta, które po powstaniu zostało niemal całkowicie zniszczone.

Jerzy Turowicz w sześćdziesiątą rocznicę powstania pisał; „W gruzach Warszawy zginął kwiat najlepszej młodzieży całego pokolenia. Najważniejsze jest jednak to, że w sierpniu 1944 r. (…), tysiące polskich dziewcząt i chłopców, słabo uzbrojonych, z niebywałą odwagą i niebywałą ofiarnością, wbrew ogromnej przewadze wroga, porwały się na próbę wyzwolenia stolicy spod niemieckiej okupacji, dając świadectwo prawdzie, że wolność jest cenniejsza niż życie. Ponieśli klęskę, wielu z nich zginęło, inni poszli na poniewierkę, do niemieckich obozów czy na emigrację, a ci, którzy zostali w kraju lub wrócili do niego po wojnie, zaznali więzień nie tej Polski, o którą walczyli (…) Ale przecież to z ich ofiary wyrosła siła, która pozwoliła naszemu narodowi przetrwać następne ponure półwiecze, a głęboko w sercach i umysłach zakorzenione pragnienie wolności mogło przemienić się w rzeczywistość”.

Przeciwnicy podjęcia walki w Warszawie w lipcu 1944 r. argumentować będą, że powstanie warszawskie , przynosząc ogromne straty, nie osiągnęło żadnego z zakładanych celów. W sensie militarnym zakończyło się klęską, nie udało sie pokonać Niemców i wyzwolić stolicy spod ich okupacji. W sensie  politycznym jego cele również nie zostały osiągnięte – Polska stała się państwem zależnym od Związku Sowieckiego, a władzę w niej przejęli na wiele lat komuniści. Część historyków zwracać będzie także uwagę na to, iż ze zniszczenia polskiej elity w Warszawie bardzo duże korzyści odniósł Stalin, któremu powstanie ułatwiło sowietyzację Polski.

Krytyczny wobec decyzji o wybuchu powstania w stolicy gen. Władysław Anders w kilkanaście dni po jego wybuchu pisał w depeszy do gen. Mariana Kukiela: „Żołnierz nie rozumie celowości powstania w Warszawie. Nikt nie miał u nas złudzeń, żeby bolszewicy pomimo ciągłych zapowiedzi pomogli stolicy. W tych warunkach stolica pomimo bezprzykładnego w historii bohaterstwa skazana jest na zagładę. Wywołanie powstania uważamy za ciężką zbrodnię i pytamy, kto ponosi za to odpowiedzialność”. (za dzieje.pl)

zdj. wikipedia

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *