132 lata temu urodził się Melchior Wańkowicz – mistrz reportażu

Melchior Wańkowicz urodził się 130 lat temu we wsi Kałużyce w okolicach Berezyny i Mińska. Pozostawił po sobie nie tylko imponujący dorobek pisarski, ale także legendę pisarza wyjątkowego i oryginalnego pod względem artystycznym, a przy tym niezależnego intelektualnie, niepokornego wobec ideologii, pod presją których przyszło mu żyć. Jego życiowe perypetie składają się na niezwykle barwną i dramatyczną biografię, budzącą fascynację wielu czytelników.

Cukier krzepi i LOTem bliżej

Wańkowicz debiutował artykułami w prasie jeszcze pod zaborem rosyjskim. Pierwsze tomy reportaży i wspomnień (W kościołach Meksyku, Szczenięce lata, Opierzona rewolucja) wydał w okresie międzywojennym. Podczas II wojny światowej pracował jako korespondent wojenny przy II Korpusie Polskim gen. Władysława Andersa, bezpośrednio po wojnie wydał swoją najbardziej znaną książkę – Bitwę o Monte Cassino – dzieło o największej bitwie tego korpusu w 1944 roku. Wydarzeniom wojennym poświęcił też m.in. tomy Wrzesień żagwiący, który przyczynił się do powstania i umocnienia legendy obrony Westerplatte; Hubalczyków i Ziele na kraterze. Bezpośrednio po wojnie przebywał na emigracji, w 1958 roku powrócił do rządzonej przez komunistów Polski. W roku 1964 podpisał tzw. List 34, z protestem m.in. przeciwko cenzurze, przez co naraził się na kilkutygodniowy areszt i proces sądowy. We wczesnym okresie twórczości używał też niekiedy pseudonimu Jerzy Łużyc. Uważany jest za jednego z najwybitniejszych reportażystów w historii literatury polskiej.

Już jako uczeń gimnazjum w Warszawie dał się poznać jako ktoś, kto ma własne wyraziste poglądy społeczne i polityczne. Działał w tajnych organizacjach niepodległościowych, brał udział w strajkach uczniowskich, redagował konspiracyjne pismo „Wici”. W 1911 roku podjął studia prawnicze na Uniwersytecie Jagiellońskim oraz w Szkole Nauk Politycznych. Właśnie w Krakowie wstąpił do Polskiego Związku Strzeleckiego. W czasie I wojny światowej walczył m.in. pod dowództwem generała Józefa Dowbor-Muśnickiego, został też odznaczony Krzyżem Walecznych. Po wojnie kierował działem prasy Straży Kresowej. Po ukończeniu studiów w 1923 roku zaczął regularnie publikować w „Kurierze Porannym”, a rok później założył Towarzystwo Wydawnicze „Rój”, którym kierował aż do wybuchu II wojny światowej. Już jego wczesne, pisane w czasach gimnazjalnych i studenckich artykuły – podpisywane w większości pseudonimem Jerzy Łużyc – takie, jak Szkoła polska w życiu narodu czy Ja osobiste a społeczeństwo, wreszcie broszury z 1919 roku: Dlaczego żołnierz polski wkracza na Litwę i Białoruś oraz Jak naród sobą rządzi? – świadczyły jak najlepiej o jego talencie publicystycznym i polemicznym zacięciu. Pierwszym jego ważnym osiągnięciem literackim był ogłoszony w 1923 roku zbiór opowiadań Strzępy epopei, w których młody pisarz wykorzystał własne wojenne doświadczenia z pola walki. O książce, opatrzonej przedmową samego Wacława Sieroszewskiego, z wielką rewerencją na łamach prasy wypowiadali się Stefan Żeromski, Jarosław Iwaszkiewicz, Julian Ejsmond i Zygmunt Kisielewski.

Po wybuchu II wojny światowej przedostał się do Rumunii, a stamtąd przez Cypr do Palestyny. Został korespondentem wojennym 2. Korpusu Polskiego generała Władysława Andersa. Jeździł po Iraku i Iranie, po Syrii, Libanie i Egipcie, wreszcie uczestniczył w bitwie pod Monte Cassino. Po wojnie został we Włoszech, współpracował z pismami emigracyjnymi, które po ogłoszeniu przez niego wzbudzającej protesty broszury Kundlizm zerwały z pisarzem współpracę. W 1947 roku w Rzymie ogłosił monumentalne, trzytomowe dzieło Bitwa o Monte Cassino, które w Polsce w całości, a więc w wersji nieocenzurowanej, mogło się ukazać dopiero w roku 1989.

 


Cukier krzepi i LOTem bliżej to jego hasła. Na emigracji w USA pracował między innymi na roli, ale i był nauczycielem języka rosyjskiego. Polskie obywatelstwo zdołał odzyskać dopiero w 1970. Mistrz felietonu i gawędy, jego wspomnienia młodości, lat wojennych i powojennej emigracji oraz absurdów PRLu najlepiej są opisane w Tędy owędy i Zupie na gwoździu.

 


 

Po przeprowadzce do Ameryki Północnej dużo podróżował po USA i Kanadzie, ale też współpracował z Radiem Wolna Europa, z „Tygodnikiem Polskim” i „Dziennikiem Polskim”. Efektem tych podróży okazała się dylogia Panorama losu polskiego, na którą składają się książki Tworzywo oraz Droga do Urzędowa. To w latach pięćdziesiątych, zaś w sześćdziesiątych: reporterska trylogia pod wspólnym tytułem W ślady Kolumba, czyli: Atlantyk–Pacyfik, Królik i oceany oraz W pępku Ameryki. Równolegle z książkami podróżniczymi Wańkowicz publikował dzieła o charakterze wspomnieniowym i historycznym, o niezabliźnionych jeszcze ranach historycznych, takie jak rzecz o okupacji i powstaniu warszawskim Ziele na kraterze z 1951 roku, Hubalczycy oraz Westerplatte z 1959, a także Tędy i owędy z 1961. Wszystkie te tytuły cieszyły się wielką popularnością czytelniczą, sam autor zaś zyskał sławę pisarza, którego nie można nie czytać. Jego nazwisko na okładce gwarantowało literaturę na najwyższym poziomie. Wańkowicz pisał barwnie, ciekawie, posługiwał się żywym, giętkim, niekiedy nawet dosadnym językiem, potrafił czytelnika doprowadzić już to do śmiechu, już to do łez.

Mieszkając w Nowym Jorku i posiadając od 1956 roku obywatelstwo amerykańskie, współpracował także z prasą krajową – z „Przekrojem”, „Tygodnikiem Powszechnym”, „Życiem Warszawy”. Po powrocie do ojczyzny w 1958 roku pisywał w „Polityce” i warszawskiej „Kulturze”. W roku 1964 podpisał słynny List 34 w obronie wolności słowa. Władze oskarżyły go wtedy o przekazywanie oczerniających PRL materiałów za granicę. Po sfingowanym procesie skazano go na trzy lata więzienia, ale po apelacji wyrok zmniejszono o połowę; na szczęście po ogłoszeniu amnestii zwolniono Wańkowicza z odbywania kary. Zabrane mu obywatelstwo polskie przywrócono dopiero w 1970 roku. W ostatnich latach życia pisarz prowadził na Uniwersytecie Warszawskim cieszące się ogromnym zainteresowaniem studentów wykłady z zakresu sztuki reportażu. Zmarł 10 września 1974 roku.

Na przełomie lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych ogłosił szereg niezwykle poczytnych książek. Z jednej strony tomy błyskotliwych felietonów i wysmakowanych esejów: Zupa na gwoździu czy Karafka La Fontaine’a, z drugiej zaś wybór reportaży Od Stołpców po Kair i wybór publicystyki z lat 1912–1972 Przez cztery klimaty.

Po śmierci Melchiora Wańkowicza Wydawnictwo Literackie oraz Instytut Wydawniczy PAX natychmiast zainicjowały edycję jego Dzieł wybranych. Do roku 1986 ukazało się siedemnaście tytułów, poczynając od wspomnień z czasów młodości Czerwień i amarant, a kończąc na tomach Wojna i pióro (1978) oraz Anoda i katoda (1986).

za; wiki, blog.polona.pl, olasem

Portal Warszawski

Przeczytaj również

Logotyp Portal Warszawski
Kontakt

Ostatnie atykuły