31 lipca 1944 roku w Żytomierzu NKWD aresztował tamtejszych przywódców Armii Krajowej.

    Zastosowano w tym celu pułapkę polegającą na zaproszeniu dowództwa AK na rozmowy dotyczące stworzenia formacji, których zadaniem miała być walka z Niemcami na terenie obwodu lwowskiego. Zaproszeni na rozmowy o tworzeniu oddziałów do walki z Niemcami dowódcy Armii Krajowej we Lwowie zostali aresztowani przez NKWD. Sowieci uwięzili m.in. komendanta Obszaru Lwowskiego AK gen. Władysława Filipkowskiego pseud. Janka i Okręgowego Delegata Rządu RP Adama Ostrowskiego.

   Goryczy temu wydarzeniu dodaje fakt, że spotkanie to miało odbyć się na zaproszenie generała Michała Roli-Żymierskiego.

   31 lipca gen. Filipkowski, delegat rządu na okręg lwowski Adam Ostrowski i kilku wysokich oficerów AK odleciało samolotem do Żytomierza na spotkanie z Żymierskim. Tam zostali aresztowani i osadzeni w obozach na terenie Związku Sowieckiego.

Tego samego dnia dowództwo Armii Czerwonej we Lwowie wezwało na odprawę liniowych oficerów AK. W trakcie spotkania zostali aresztowani i wtrąceni do więzień.

    Z pułapki udało się wyrwać kpt. „Draży”, który przedostał się do Polski i prze kilka miesięcy walczył w podziemiu, a następnie uciekł do Francji.

Żołnierzy lwowskich oddziałów AK zmuszano do wstępowania do armii Zygmunta Berlinga, a oporni trafiali do obozów.

Podobny los spotkał dowódców i żołnierzy AK w innych okręgach. Po wspólnym z Armią Czerwoną zdobyciu Wilna, komendant okręgu płk Aleksander Krzyżanowski i oficerowi jego sztabu zostali aresztowani – również pod pozorem spotkania dotyczącego tworzenia regularnych oddziałów do walki z Niemcami. Kilka tysięcy żołnierzy AK z Wileńszczyzny zesłano do łagrów za odmowę wstąpienia do armii Berlinga.

27 lipca aresztowany został przez NKWD lubelski komendant AK płk Kazimierz Tumidajski (zamordowany później w sowieckim łagrze) i tamtejszy delegat rządu Władysław Cholewa. Do więzień i obozów trafili także dowódcy AK i ujawniający się przedstawiciele Polskiego Państwa Podziemnego w Białymstoku.

Informacje o aresztowaniach AK-owskich dowódców przez Sowietów i o rozbrajaniu polskich oddziałów docierały do znajdującej w stanie wrzenia Warszawy. Były jednym z argumentów branych pod uwagę przy podejmowaniu decyzji o wybuchu powstania w stolicy.

za; dzieje.pl. wiki, i wycieczkinakresy.pl

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *