Tutaj największy warszawski ruch miejski na swojej oficjalnej stronie zaprezentował piękny przykład myślenia życzeniowego. Za szkołę ma zapłacić deweloper. Czyli w domyśle „ten zły burżuj który ma dużo pieniążków”. Aktywiści nie pomyśleli, że budowa szkoły to duży koszt i wprowadzenie takiego nakazu wywoła jeden z dwóch skutków:
– albo deweloperzy przerzucą koszty na nabywców mieszkań podnosząc ich ceny,
– albo część inwestycji, zwłaszcza mniejszych, nie powstanie w ogóle, co również przełoży się na wzrost cen mieszkań w Warszawie (mniejsza podaż = wyższe ceny)
W każdym przypadku za fanaberię aktywistów zapłacimy my wszyscy. Każdy kupujący mieszkanie. Ja. Ty, drogi Czytelniku tego wpisu. A nawet aktywista który zechce sobie mieszkanie kupić. Nie jacyś mityczni „źli burżuje, których stać”. Tak działa ekonomia i żadne myślenie życzeniowe nigdy tego nie zmieni.”
za; Jakub Dobromilski
Zdjęcie za Typowy miejski aktywista