Pasy już nie dla pieszych a dla biegaczy. O nowym rozwiązaniu aktywistów.

    26 sekund. Tyle od ostatnich wakacji trwa zielone dla pieszych na skrzyżowaniu Grójeckiej z Banacha.

Do pokonania odcinek 44 metrów, co powoduje, że musisz „dreptać” z prędkością prawie 6 km/h.
A teraz wyobraź sobie, że:
a) jesteś osobą starszą
b) idziesz z dzieckiem za rękę
c) idziesz z wózkiem, który musisz unosić nad torami tramwajowymi
d) nie masz w zwyczaju biegania po mieście.

Zostajesz na środku między tramwajami a samochodami albo załapujesz się na czerwone będąc na pasach (wiadomo, że to drugie – jesteśmy w Polsce).

Przebudowa sygnalizacji na tym skrzyżowaniu rozwinęła czerwony dywan dla rowerzystów i jednocześnie skróciła czas w jakim pieszy może przedostać się na drugą stronę ulicy. Idąc normalnym, w miarę żwawym tempem czerwone łapie Cię około 3-4 metrów przed końcem przejścia.
Oczywiście pod warunkiem, że wystartujesz na zielonym z czasem reakcji liczonym w milisekundach.

By żyło się lepiej.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.