Eksperyment z ul. Ząbkowską to kolejna porażka „aktywistów”

      Będzie znowu o ul. Ząbkowskiej. Zapraszamy do lektury

     „Samo południe, dzień wolny od pracy , święto państwowe. Zasikana Ząbkowska tętni życiem. Miejscowe lokale pełne klientów, rozbawionych, roztańczonych , cieszących się „przestrzenią miejską” odzyskaną od barachła wygodnickiego z przedmieść które ma zostać u siebie „na wsi” i zazdrościć miasta szlachcie. Nie po to zwolennicy ZZ brali kredyty w CHFach na całe życie na mieszkanie na przykładowej Floriańskiej żeby teraz dzielić przestrzeń z prowincjuszami z Białołęki!!! To IM ma być dobrze. Cała reszta ma się walić na przysłowiowy ryj. Tak według nich ma działać 2 mln miasto – małe księstwa, królestwa gdzie każdy „obcy” to wróg. Zagrodzimy drogę przyjezdnym, zagrodzimy podwórko szlabanem żeby „obcy” nie mógł wjechać. Tylko my, tu i nasze się liczy!

     Ten widok to symbol żenady umysłowej ideologicznych fanatyków którzy myśleli że umieją się bawić w zarządzanie miastem. Jakież to plany były, jakie zapowiedzi, istny karnawał w Rio bis!! Dzisiaj w samo południe oprócz jednego żula jeszcze walczącego z minioną nocą były dosłownie 4 osoby. CZTERY osoby.”

za; Aktywista wie najlepiej czego chcesz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.