„Aktywiści” miejscy promują postawy obniżające bezpieczeństwo na drodze?

    Dokładnie wiemy, że usunięcie (czasowe) Portalu Warszawskiego jest sprawką miejskich „aktywistów” rowerowych, ale nie tylko, między innymi za pisanie o nich prawdy.

Oto kolejny przykład propozycji „aktywistów”;

„Jak długo jeszcze miejskie urzędy i urzędnicy będą kontynuowali jakikolwiek dialog z tego typu osobnikami? To nie jest lobbing „kultury rowerowej” , to nie jest promocja „zdrowego stylu życia” i „przesiadki na dwa kółka”. To jest publiczne i jawne nawoływanie do obniżenia standardów bezpieczeństwa dla niechronionych uczestników ruchu drogowego. Dla nich KAŻDY sposób na poprawienie własnej widoczności jest korzystny. Skandalem jest fakt że z osobami takimi jak Robert Buciak w ogóle ktoś jeszcze chce rozmawiać. To tak jakby ktoś namawiał do jeżdżenia po ciemku z wyłączonymi światłami. „Bo tak”. „Bo to opresja”.

W Stanach Zjednoczonych ten człowiek miałby wytoczony szereg procesów i nie wypłaciłby się do końca życia za promocję postaw obniżających poziom bezpieczeństwa. W normalnych krajach nikt nawet nie odważyłby się publicznie pokazywać i wdawać w dialog z osobą prezentującą takie haniebne „poglądy”. W Warszawie , miejscy urzędnicy Zarząd Dróg Miejskich Warszawa będący jednocześnie odpowiedzialni za rozwój ruchu rowerowego (Pełnomocnik Prezydenta m.st. Warszawy ds. komunikacji rowerowej ) albo w ogóle nie reagują na tego typu skandaliczne wypowiedzi albo wręcz wchodzą w dialog z fanatykami którym najwyraźniej zależy na wypadkach z udziałem rowerzystów.”

za; Aktywista wie najlepiej czego chcesz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.