[TYLKO U NAS] „Gruba Kaśka” nie dałaby rady bez „Chudego Wojtka”

W lipcu 2018 roku Portal Warszawski i Super Express gościli na pokładzie „Chudego Wojtka”, w ramach wspólnych spacerów po Warszawie. Musimy wiedzieć, że poza Grubą Kaśką, czyli system filtracyjnym, są jeszcze Chude Wojtki. Ich rola jest bardzo ważna.

Gruba Kaśka

Ujęcia infiltracyjne zawsze budowane były na lądzie. Metodę pobierania wody spod dna rzeki opracował inż. Włodzimierz Skoraszewski. Jej przewaga nad filtrami w brzegach polega na tym, że na nieuregulowanej rzece występuje zjawisko stałego przesuwania się rumowiska dennego. Zapewnia to ujęciom stałą, naturalną wymianę złoża. W Warszawie dodatkowo dwa Chude Wojtki, kręcące się stale w okolicach Grubej Kaśki i położonych wyżej dwóch ujęć brzegowych, strugami wody pod ciśnieniem spłukują wierzchnią, najbardziej zanieczyszczoną warstwę. Nurt Wisły nanosi wtedy kolejną warstwę.

Gruba Kaśka została wzniesiona w 1964. W 2002 została wyremontowana wizualnie i technicznie oraz zwiększono jej przepustowość. Oddano ją ponownie do użytku w styczniu 2003 r. Pobiera wodę z 15 promieniście ułożonych drenów, które znajdują się ok. 6 metrów pod dnem i 300-metrowym rurociągiem pompują ją na brzeg. Rurociąg ten znajduje się w podwodnym tunelu, którym obsługa może także dostać się z praskiego brzegu do wnętrza budowli.

Chudy Wojtek III

Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji w m.st. Warszawie S.A. jest jedynym przedsiębiorstwem wodociągowym w Polsce, zatrudniającym marynarzy, którzy biorą udział w procesie ujmowania wody. Pod banderą Wodociągów Warszawskich pływa ponad dwadzieścia różnej wielkości statków, z których najbardziej znane są spulchniacze hydrauliczne „Chude Wojtki”. Około 70% zapotrzebowania na wodę dla Warszawy zapewnia Wisła, z której woda jest pobierana przez siedem ujęć infiltracyjnych, w tym przez główne ujęcie – studnię infiltracyjną „Gruba Kaśka”, która pracuje dla stolicy już od 55 lat (we wrześniu 2019 r. będziemy obchodzili rocznicę uruchomienia ujęcia). Reszta jest pobierana bezpośrednio z Jeziora Zegrzyńskiego.

Woda z rzeki jest ujmowana spod jej dna za pomocą drenów, czyli perforowanych rur. Proces jej przesączania się przez kilkumetrową warstwę piasku i żwiru nazywamy infiltracją, a trwa on nawet 30 godzin (!). Aby utrzymać prawidłowy przepływ wody nad drenami, konieczne jest utrzymywanie określonej wysokości warstwy filtracyjnej – to zadanie jest realizowane przez pogłębiarki „SAWA” i „ZRS-T” – oraz regularne płukanie dna rzeki. W tym celu, zatrudnieni w Miejskim Przedsiębiorstwie Wodociągów i Kanalizacji marynarze, wykorzystują spulchniacze hydrauliczne „Chude Wojtki”, nazwane tak na cześć ich twórcy – inżyniera Jerzego Wojtkowskiego, który wyróżniał się bardzo szczupłą sylwetką. Te specjalistyczne statki płuczą dno rzeki wodą pod ciśnieniem, usuwając w ten sposób wierzchnią, najbardziej zanieczyszczoną warstwę piachu.

Sam statek jest niezwykły, bardzo solidny, i jest to jedyny taki spulchniacz na świecie, który był wyprodukowany 20 lat temu w Gdyni.

Kiedyś na pokładzie mieszkało aż 5 kotów. Fiodor (jeden z nich, na zdjęciach) był dziś dowódcą jednostki.

 



 

zdj. Portal Warszawski. O krok do prozdu

Przeczytaj również

Logotyp Portal Warszawski
Kontakt

Ostatnie atykuły

Portal-Warszawski