Rzekome konsultacje w sprawie ul. Narbutta to kolejna ściema „aktywistów”

    „Ciekawe, że zwolennicy ochrony miejsc parkingowych nie chcą wypowiadać się z imienia i nazwiska, a obrońcy przestrzeni wokół domów – tak. Np. p. Karol Szymczak tak mówi „Gazecie Stołecznej”: – Walczymy o to, żeby móc normalnie korzystać z przestrzeni wokół naszych domów. Rzędy samochodów, jeden za drugim, stoją nam pod oknami. Przyjeżdża też wielu studentów pobliskich uczelni, którym na rękę jest parkować po tej stronie ulicy, bo kończy się tutaj strefa płatnego parkowania.

A jeszcze tak niedawno wydawało się, że za powszechną (???) zgodą mieszkańców na ul. Narbutta powstanie przyjazna przestrzeń miejska, coś na wzór holenderskiego Woonerfu czy włoskiej Via Amichevole…(czytamy na stronie imokotow.pl)

    Niestety, ale nie mamy pojęcia o czym pan Szymczak mówi. Otóż mieszkamy przy tej ulicy, przechodzimy nią średnio raz dziennie i żadnych informacji o konsultacjach nie ma. Tak samo jak kłamstwem jest, że za powszechną zgodą mieszkańców Narbutta miała powstać jakaś przyjazna przestrzeń miejska! Co znaczy powszechną zgodą?? Czyją?

    Spytaliśmy ok. 20 osób mieszkańców Narbutta, nikt nic nie wie. Jest natomiast prawdą, że ta ulica wymaga głębokiej rewitalizacji i konsultacji, ale przy udziale większości mieszkańców tejże ulicy a nie jak w przypadku Górczewskiej 0.000000%.

My i tak mamy w planach aby wpisać ją do rejestru zabytków, a co do konsultacji jesteśmy bardzo otwarci!

Tu link w sprawie konsultacji,

Ktoś z Państwa wiedział?

Portal Warszawski

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.