Kolejna dewastacja historii naszego miasta!

    Bardzo dobrze rozumiemy naszych przyjaciół ze stowarzyszenia Kamień i co? Ratujemy warszawskie zabytki    To samo czujemy jak widzimy niszczenie Przeszłości!

     „Stało się. Napis „Dom sprawdzony. Min nie ma” na rogu ulicy Żelaznej i Chmielnej zniknął pod warstwą kleju i siatki elewacyjnej. Błagaliśmy robotników żeby wstrzymali pracę na tym kawałku, żeby poczekali i nie zakrywali tej historycznej pamiątki, żeby po prostu zajęli się pracami na innej części elewacji. Jedyne co usłyszał założyciel Stowarzyszenia to ” ja nie panimaju”. Czy da się to odkręcić ? Wątpliwe. Coś w nas pękło. Napisy na elewacjach to oczko w głowie założyciela „Kamień i co?” i takie sytuacje są kotwicą ciągnącą go na dno, ale i niezwykłą motywacją do dalszej walki.

    Dlatego oświadczamy: choćbyśmy mieli klęczeć na grochu przed Ministerstwem Kultury i Dziedzictwa Narodowego, choćbyśmy mieli napisać tysiące pism, wniosków i próśb o zachowanie tych pamiątek, choćbyśmy mieli zbierać aluminium na złom, żeby ufundować zabezpieczenie ich, to zrobimy to. Nie ma co obiecywać, że pozostałe napisy (te niezabezpieczone) przetrwają, ale dołożymy wszelkich starań żeby je ocalić. Dziękujemy SKZ Michałowi Krasuckiemu, że od razu zareagował na nasz apel i prosił o wyjaśnienia właściciela budynku. Miejmy nadzieję, że wspólne działania przyniosą jakieś wymierne korzyści, bo na razie serce się kraje.”

za; https://www.facebook.com/kamienicowarszawa/posts/392130071286394

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.