Poprawa bezpieczeństwa na ulicy nie do końca na rękę „aktywistom”?

    „Jak się okazuje ważny temat bezpieczeństwa na stołecznych jezdniach i chodnikach poruszany jest przez kolejne osoby z różnych dzielnic. Wszyscy widzą że problem istnieje, pytanie jak mu zaradzić tak aby osiągnąć kompromis pomiędzy wszystkimi użytkownikami dróg, tak aby czuli się na nich komfortowo i bezpiecznie.

    Wszyscy widzą że aktualnie rozpasanie części rowerzystów powoduje wyraźny dyskomfort pieszych i obniżenie poczucia bezpieczeństwa. Skoro miejscy aktywiści reagują alergicznie na propozycje edukacyjne wobec „niechronionych” bo jest to oznaka opresji i „niech uważa ten co prowadzi kilkutonowy pojazd a nie rowerzysta”, niestety wydaje się że nie będzie możliwe skorzystanie z ich potencjału w celu poprawy bezpieczeństwa. Zresztą można to po części zrozumieć bo poprawa tego bezpieczeństwa nie leży tak naprawdę w ich interesie – ulica bezpieczna i komfortowa dla wszystkich sprawia że ich działalność traci sens i rację bytu więc zawsze będą jęczeć. Artykuł ten cytujemy właściwie po to aby niezorientowani jeszcze zrozumieli na czym polega „dialog” z miejskim aktywistą.

    Ursynowska radna podniosła problem rowerzystów jeżdżących jak idioci wśród dzieci i osób starszych. Norma, każdy widzi takich czubków codziennie. (Zgadzamy się w 100% przyp. red)

Rowerowa Rasa Panów odzyskuje miasto dla siebie. Klasy niższe, mniej oświecone nie mają prawa powiedzieć że odczuwają dyskomfort z powodu zap…… między nimi wyznawców Św. Szprychy. Miejski aktywista rowerowy Pani radnej odpowiada tak :  „Ta dyskusja to jakiś nonsens. Jedynym rozwiązaniem dostępnym w granicach prawa jest poszerzenie drogi rowerowej, albo wybudowanie jej po drugiej stronie al. KEN. Reszta to jakiś przedwyborczy bełkot – komentuje Krzysztof „Kris” Nawrocki, miejski aktywista rowerowy.”

Tłumacząc na język klas niższych bo może nie wszyscy zrozumieli Prawdę Objawioną Członka Kasty Najwyższej – nie pie….. bzdur tylko poszerzcie mi drogę bo będę zap…. tak jak zawsze ale jak będzie szersza droga rowerowa to może zdążysz mi ustąpić miejsca i w ogóle przestań pie…. bo zbliżają się wybory i widać że do koryta cię ciągnie”

Tak wygląda „dialog” z miejskimi aktywistami. Będzie tak jak my chcemy albo wcale. Czyżby? No to zobaczymy ?

Aktywista wie najlepiej czego chcesz

zdj. wikipedia

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.