Wanda Wiłkomirska spoczęła we wtorek na Cmentarzu Powązkowskim w Warszawie. Skrzypaczkę pożegnali m.in. synowie Vladimir i Arthur Rakowscy oraz osoby ze świata kultury np. aktorzy Maja Komorowska, Daniel Olbrychski, skrzypaczka Agata Szymczewska i wiolonczelista Tomasz Strahl.
„Żegnamy dziś wielką, zasłużoną postać polskiej i światowej kultury. Pani Wanda Wiłkomirska była wielkim wirtuozem skrzypiec. Jej mistrzowskie interpretacje pełne emocji i artyzmu zachwycały nawet najbardziej wymagającą publiczność” – napisał Duda w liście odczytanym przez jego doradcę Tadeusza Deszkiewicza.
„Była ważną propagatorką polskiej kultury. Swoją wiedzą czy bogatym doświadczeniem dzieliła się też z młodymi skrzypkami, postrzegając pracę pedagogiczną jako szczególnego rodzaju misję i dopełnienie pracy artystycznej. Istniała jeszcze jedna sfera aktywności pani Wandy Wiłkomirskiej budząca podziw i szacunek; myślę tu o społecznej i obywatelskiej działalności na rzecz Komitetu Obrony Robotników i opozycji demokratycznej. Wprowadzenie stanu wojennego zmusiło ją do pozostania na emigracji” – napisał prezydent.
Wanda Wiłkomirska urodziła się w 1929 r. w Warszawie. Naukę gry na skrzypcach rozpoczęła w wieku pięciu lat pod kierunkiem swojego ojca Alfreda Wiłkomirskiego. Dwa lata później po raz pierwszy wystąpiła publicznie, grając sonatę Mozarta. W 1947 r. ukończyła Państwową Wyższą Szkołę Muzyczną w Łodzi (obecnie Akademię Muzyczną) w klasie skrzypiec prof. Ireny Dubiskiej. Ukończyła także Akademię im. F. Liszta w Budapeszcie. W latach 50. XX w. była już znana w większości krajów europejskich – koncertowała i podróżowała z orkiestrą Filharmonii Warszawskiej pod dyrekcją Witolda Rowickiego. Przez 22 lata była solistką Filharmonii Narodowej w Warszawie.
W czasie studiów w Łodzi zdobyła II nagrodę na międzynarodowym konkursie w Genewie, w następnych latach została laureatką konkursów w Budapeszcie, Lipsku i Poznaniu. Była działaczką KOR, podpisywała listy protestacyjne. W 1982 r. artystka ze względów politycznych opuściła Polskę i zamieszkała w Niemczech, co przez wiele lat uniemożliwiło jej przyjazdy z koncertami do kraju i państw bloku wschodniego. Jej wielką pasją była praca pedagogiczna: w 1983 r. przyjęła profesurę w Wyższej Szkole Muzycznej Heidelberg-Mannheim, od 1999 r. wykładała w Sydney Conservatorium of Music.
Po przeprowadzce do Sydney należała do instytucji popierających i propagujących kulturę polską. Zmarła 1 maja, w wieku 89 lat. (PAP)
zdj. PAP