Portal Warszawski włącza się w ratowanie tego unikatowego miejsca!

Czym jest Osiedle Przyjaźń? Wybudowane w 1952 r. dla radzieckich budowniczych Pałacu Kultury osiedle drewnianych domków na obrzeżach miasta nie było ani wygodnym dziedzictwem, ani najbardziej ekonomicznym sposobem na wykorzystanie 30 hektarów terenu stolicy. Widmo likwidacji krążyło nad osiedlem z różną intensywnością od lat 70. XX wieku, pochłaniając kolejne domki. Od 2014 r. chmury gęstniały – projektowany plan zagospodarowania przestrzennego zakładał zburzenie części domków na rzecz czteropiętrowych bloków, zamykano lokalny klub kultury – Karuzelę. W odpowiedzi na tę sytuację społeczność zmobilizowała się do walki: w ciągu kilku lat udało się ująć układ urbanistyczny osiedla w gminnej ewidencji zabytków, zatrzymać niekorzystny projekt planu miejscowego, złożyć wniosek o konsultacje społeczne, a przede wszystkim – rozbudzić energię społeczną tego miejsca. Nadal jednak osiedle boryka się z dwoma głównymi problemami: niepewnością co do przyszłości oraz fizyczną degradacją istniejącej infrastruktury. Ta ostatnia – aby nie niszczała – wymaga inwestycji ze strony zarządzających podmiotów (osiedle należy do Skarbu Państwa, ale w imieniu SP zarządza nim Prezydent m.st. Warszawy)”. – pisze na swoim blogu Małgorzata Leszko

Czarne chmury nadal gęstnieją, niestety! Dlatego też społecznicy napisali list do pana Pahla.

 

    

    Domy i inne budynki, takie jak Klub Karuzela niszczeją, a deweloperzy łakomym okiem patrzą na 32 ha terenu tuż przy planowanej stacji metra. Mieszkańcy od lat walczą o przetrwanie tego miejsca, ale decydenci albo ich zbywają, albo zwodzą. Obecnie nie wiadomo, co stanie się z Osiedlem po 2018 r. Dlatego też Inicjatywa Osiedle Przyjaźń reprezentująca tamtejszą społeczność domaga się spotkania z odpowiedzialnymi urzędnikami miejskimi i poważnych ustaleń na temat najlepszych sposobów zadbania o tę unikatową przestrzeń!

„W związku z przekazaniem sprawy Osiedla Przyjaźń Wiceprezydentowi m.st. Warszawy W. Pahlowi, kierujemy do niego nasze pytania i pilnie domagamy się spotkania i możliwości przedstawienia opinii mieszkańców na temat przyszłości Osiedla Przyjaźń” – informują Bemowiacy

 

Sam układ urbanistyczny jest niby w GEZie ale poszczególne obiekty już nie. Pomoc już zaoferowało Kamień i co? Ratujemy warszawskie zabytki i włączamy się my!

Bemowiacy, uratujemy to osiedle!

zdj i grafika BEMOWIACY

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.