Kaleta: władze Warszawy chciały, żeby mieszkańcy Dahlbergha 5 trafili na bruk

    Wiceszef komisji weryfikacyjnej Sebastian Kaleta zarzucił stołecznemu ratuszowi brak reakcji na dramatyczną sytuację lokatorów zreprywatyzowanej kamienicy na ul. Dahlbergha 5, którym podnoszono czynsze, grożono eksmisją. Miasto chciało, żeby mieszkańcy tej kamienicy trafili na bruk – dodał.

Przedstawiciele komisji weryfikacyjnej poinformowali na czwartkowej konferencji prasowej, że zajmą się sprawą kamienicy przy Dahlbergha 5, znajdującej się na warszawskiej Woli, na rozprawie 16 kwietnia.

Kaleta powołując się na artykuł dziennika „Fakt” powiedział, że po reprywatyzacji kamienicy przy Dahlbergha 5 miasto zachowało 1/3 praw do tej nieruchomości. „A jak się okazuje w 2007 r. miasto przekazało prawo do zarządzania swoim udziałem znanemu kolekcjonerowi kamienic Markowi M. i jego wspólnikowi biznesowemu” – podkreślił.

    Jak dodał, do reprywatyzacji kamienicy doszło na początku prezydentury Hanny Gronkiewicz-Waltz, a od początku 2007 r. mieszkańcy skarżyli się do miejskich urzędników na to, że nowy właściciel kamienicy podwyższa znaczenie czynsze, straszy eksmisjami. Pisma w tej sprawie, jak powiedział Kaleta, miały trafić do bezpośrednich zastępców Gronkiewicz-Waltz, w tym do Andrzeja Jakubiaka, który był wiceprezydentem do 2011 r.

za PAP

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.